W dobie Internetu dla wszystkich jest jasne, że social media to jeden z kluczowych kanałów komunikacji. Za pośrednictwem tych kanałów antyszczepionkowcy docierają do szerokiego grona odbiorców, co pozwala na generowanie dużej liczby udostępnień. To natomiast przekłada się na lawinową liczbę wpisów zawierających kontrowersyjne dane, które otrzymujemy po wpisaniu #szczepionka. Celem twórców tych materiałów jest rezygnacja przez rodziców ze szczepień podstawowych dzieci w pierwszych stadiach ich życia. Ta sytuacja budzi w społeczeństwie wiele emocji, a odzew społeczny zmusił do interwencji samego Marka Zuckerberga.

Badania przeprowadzone przez Europejskie Centrum Zapobiegania i Kontroli Chorób pokazują, że od sierpnia 2017 r. do lipca 2018 r. w Europie wystąpiło 14 120 przypadków zachorowań na odrę[1], a liczba krajów, w których poziom szczepień dwoma dawkami MMR wynosi powyżej 95%, spadł z 14 w 2007 r. do 5 w 2017 r.[2] – podczas gdy współczynnik szczepień na poziomie 95% gwarantuje skuteczną barierę przed wystąpieniem epidemii. Te dane idealnie obrazują, jakie zagrożenie niesie ze sobą rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji w social mediach. Ludzie zapominają, że szczepienia chronią przed naprawdę groźnymi chorobami.

Czy to problem?

Jak pokazują badania, od kilku lat obserwujemy powrót chorób, które do niedawna uważaliśmy za wyeliminowane, czego przyczyną jest brak szczepień zapobiegawczych wśród dzieci. W naszych czasach podstawowym źródłem informacji jest Internet – nic więc dziwnego, że młodzi rodzice szukają sposobów na skuteczną ochronę swoich pociech właśnie tam, a w przypadku natrafienia na nieprawdziwe informacje opisujące skutki szczepień często zaprzestają ich stosowania. W 2018 r. aż 40 151 osób w Polsce zrezygnowało z obowiązku szczepień. To o ponad 10 000 więcej niż w roku poprzednim[3].

Czas coś z tym zrobić!

Z tego powodu Mark Zuckerberg ogłosił walkę z antyszczepionkowcami na FB i Instagramie. Ma ona polegać na obniżaniu do minimum zasięgu postów zawierających najbardziej popularne hasła namawiające do zaprzestania szczepień, np. #vaccinescauseaids (szczepieniepowodujeaids). Dodatkowo osoby próbujące korzystać z tego typu hashtagów nie zobaczą żadnych rezultatów wyszukiwania. Instagram planuje również wysyłać użytkownikom szukającym informacji na temat antyszczepionkowców powiadomienia push z odnośnikami do rzetelnych źródeł informacji o tej tematyce[4].

Co może zyskać branża medyczna?

Social media mogą dziś posłużyć do budowania trwałych relacji z interesariuszami nawet na trudnej płaszczyźnie związanej ze zdrowiem i medycyną. Zasięg postów oraz liczba odbiorców treści umieszczanych na kanałach społecznościowych może być ogromna. Dobrze dopasowany kontent pozwala wyeliminować największy problem, jakim jest brak wiedzy – co ma miejsce w przypadku odmowy szczepień. Młodzi dorośli czytający artykuły na temat poważnych zaburzeń rozwojowych, do których rzekomo dochodzi u dzieci po szczepieniach, są przerażeni. W tej sytuacji najlepszym rozwiązaniem jest szeroki dostęp do rzetelnych danych, a idealnym narzędziem do publikowania edukacyjnego kontentu są również social media. Dzięki nim prawdziwe informacje na temat zagadnienia mogą w szybki sposób obalić fake newsa. Ponadto platformy typu Facebook czy Instagram pozwalają na kontakt z osobą chorą niemal face to face. Taka sytuacja jeszcze bardziej wzmacnia siłę autentycznych informacji.

Przykładem skutecznego wykorzystania kanałów social media w walce z mitami krążącymi w sieci i publikacją faktów jest kampania „Róż się do lekarza”, która powstała z inicjatywy firmy Galderma[5]. W działania mające na celu spopularyzowanie problemu zostali włączeni influencerzy. Dodatkowo wprowadzenie dedykowanych hashtagów oraz stworzenie postów dopasowanych do interesariuszy spowodowało, że informacje dotarły do szerokiego grona odbiorców. Dzięki temu osoby cierpiące na trądzik różowaty mogły zaczerpnąć rzetelnej wiedzy oraz wstępnie zdiagnozować swoje dolegliwości. I choć w Internecie dalej istnieje wiele nierzetelnych źródeł informacji, social media dają również możliwość szybkiego reagowania.

Instagram i Facebook w służbie służby zdrowia

Tak jak antyszczepionkowcy tworzą nieprawdziwe treści, tak my możemy publikować rzetelne informacje poparte wypowiedziami ekspertów.

Jak wynika z artykułu Elizy Mackintosh (CNN International w Londynie), walka z nieprawdziwymi informacjami powinna zacząć się już w najmłodszych latach – w szkole. Finlandia stara się wypracować w dzieciach nawyk sprawdzania wiarygodności wiadomości. Namawia uczniów do zabawy w cyfrowych Sherlocków, co ma na celu oddzielenie fake newsów od prawdy[6].

Oznacza to, że samo blokowanie fałszywych informacji to sprawa istotna, ale jeszcze ważniejsze jest publikowanie rzetelnej, a przede wszystkim dopasowanej wiedzy edukującej społeczeństwo.

[1] https://ecdc.europa.eu/sites/portal/files/documents/measles-and-rubella-monitoring-report-Sep-2018.pdf [dostęp: 23.05.2019 r.].

[2] https://ecdc.europa.eu/sites/portal/files/documents/director-presentation-IANPHI-8-april-2019.pdf [dostęp: 23.05.2019 r.].

[3] https://kobieta.onet.pl/zdrowie/w-polsce-40-tys-razy-odmowiono-szczepien-jesli-ten-trend-bedzie-wzrastal-moze/2ejfz14

[dostęp: 23.05.2019 r.].

[4] https://www.theverge.com/2019/5/9/18553821/instagram-anti-vax-vaccines-hashtag-blocking-misinformation-hoaxes

[dostęp: 23.05.2019 r.].

[5] http://rozsiedolekarza.pl/ [dostęp: 23.05.2019 r.].

[6] https://edition.cnn.com/interactive/2019/05/europe/finland-fake-news-intl/?fbclid=IwAR0o2ysk68EnBMfnfJbCnVWka2RPe0IGkfu0az25lpi3gIMhcUvTD5031vY [dostęp: 23.05.2019 r.].

Privacy Policy

We have updated our Privacy Notice for this website. Please click below to review.

View Privacy Policy