Pakiet onkologiczny to jeden z najbardziej gorących tematów w obszarze zdrowia w Polsce. Opinie przedstawiane w mediach informują, że pakiet to farsa, bubel, że nie działa i że nie jest zgodny z konstytucją. Mało kto pisze, że w ciągu ok. 3 miesięcy trwania pakietu rozdano ponad 90 tysięcy kart szybkiej diagnostyki i u 25 tysięcy pacjentów rozpoznano chorobę.
Wprowadzenie pakietu miało na celu zwiększenie dostępu do lekarzy i badań diagnostycznych oraz skrócenie lub wyeliminowanie hospitalizacji. Od podejrzenia choroby nowotworowej do rozpoczęcia leczenia pacjenta nie może upłynąć więcej niż 9 tygodni, a w przyszłości ma to być nawet 8 tygodni.
Taka jest teoria, a w praktyce chyba jest inaczej. Przynajmniej od wprowadzenia pakietu słychać tylko negatywne opinie. W mediach wypowiadają się osoby, które informują, że pakiet to „największy bubel medyczny”, mówią, że to „nieudany eksperyment i należy go jak najszybciej zakończyć”. Pokazywani są pacjenci, którzy pomimo wskazań nie dostali tzw. zielonej karty onkologicznej, wytykane są błędy i zaniedbania. Dlatego dla zwykłego obywatela pakiet onkologiczny może się wydawać kolejną porażką polskiego rządu.
Mało kto mówi o tym, że po pierwszych miesiącach funkcjonowania pakietu rozdano 94 tysiące kart szybkiej diagnostyki. 97,5 proc. wstępnych diagnostyk odbyło się w zakładanym terminie. Przeprowadzono 25 tysięcy i 231 konsyliów i, co najważniejsze, u 25 tysięcy pacjentów rozpoznano chorobę nowotworową! Dodatkowo, niezależna Fundacja Watch Health Care wydała opinię na postawie przeprowadzonej analizy, że wprowadzenie pakietu osiągnęło zamierzony efekt, czyli udało się skrócić kolejki i czas od diagnozy do wdrożenia leczenia. I kto ma o tym pisać, skoro nawet na stronie internetowej pakietu onkologicznego nie ma o tym informacji, przynajmniej ja nie znalazłam. Na stronie Ministerstwa Zdrowia – cisza. Tylko jeden wpis na Twiterze.
Podsumowanie funkcjonowania pakietu onkologicznego #pakietonkologiczny http://t.co/jia8rikLoh
— MZ Rzecznik (@MZ_Rzecznik) April 15, 2015
Natomiast z komunikacyjnego punktu widzenia te liczby powinny być na pierwszym planie, powinny nas „atakować” z każdej strony. Ministerstwo Zdrowia niestety nie wykorzystuje potencjału, zbyt słabo i rzadko informuje o sukcesach. Brakuje w tych działaniach przemyślanej strategii komunikacji i spójności, dlatego przeciętny Polak myśli, że pakiet onkologiczny to błąd, który nikomu nie pomógł, a tylko zaszkodził. Jednak nigdy nie jest za późno, aby rozpocząć prawidłową komunikację.
Alina Zakrzewska
Więcej na blog.hkstrategies.pl